SŁOWA ZAPISANE

 

Kiedy podążam swoimi ścieżkami, odkrywam pasje, poznaje ludzi, uczę się siebie i ciebie, napotykam na słowa. Niektóre z nich nie dają się spławić, nie chcą wyjść z głowy, inne muszę szybko chwytać bo są ulotne jak mgła. Jedne i drugie mają dla mnie ogromne znaczenie, budują we mnie jakiś niewidzialny dom, w którym pewnie kiedyś zamieszkam… zapisuje je więc jak tylko mogę i jeżeli one posiadają znaczenie i moc. Zapisuje je, kiedy poruszają moim sercem, lub złoszczą. Zapisuje słowa od momentu kiedy moja nauczycielka języka polskiego Stanisława Szewczyk, w szóstej klasie na zadanie domowe kazała nam napisać wiersz… Mojej Pani od polskiego nie ma już wśród nas, ale muszę przyznać, że dostałam od Niej piękny prezent na całe życie…BYŁA WYMAGAJĄCA…

 

 

Historia w ziemi ukryta
( Sobibór 2012r.)

Dziękuję ci ziemio , że przefiltrowałaś krew zabitych
Żeby Rh plus i minus, przyjąć do swoich rzek
Dziękuje ci roślinko zielona, tobie drzewo pobożne
Że obejmujesz korzeniami przestraszonych umierających
Wróg, nie wróg, ciała wszystkie. . .
Chodzę po łące, a ona krwią kwitła
Padał deszcz, kiedy umierał syn i krwawiła córka
Była wiosna i potem jesień,
ciała, które kochały nawzajem, nawzajem umierały
I bolała śmierć ta druga bardziej niż własna.
Chadzam lasami i spotykam mury
Słyszę jak krzyczą w nich kamienie o pomoc
Konwalie karmione kości umieraniem
Zakwitają dla mnie bielą niewinną
Dziękuję piaskom w rzekach, które mnie chłodzą
Za to, że zabrały ze sobą spocone czoła i strudzone stopy
Niosły je do mórz głębokich i na sól dla żywych odmieniły
Dziękuję ci drogo, która kiedyś tędy biegłaś
A dziś mi deptać tych śladów nie pozwalasz
Które zdołałaś zachować przy życiu
Stopy te słowami się odezwały, żebym ja o nich wiedziała
Dobra zielona dolino, pachniesz i ćwierkasz,
Niemy świadku zbrodni, wszystko jedno czyjej
Klękam kiedy twa cisza mi mruczy w głowie istnieniami
Ją szlachetnie okryłaś, grzybów pełna i zwierzyny
Czego wyobraźnia nie pojmie i sprytnie unika
Dziękuję ci żyzne pole, że potrafisz zamienić w swych skibach
Śmierć niepojętą, w chleb i w życie, w zachwyt nad światem…

 

Książki mojego autorstwa do nabycia w gospodarstwie, zapraszamy!